Zwierzęta domowe i dobre wychowanie

pies

Bez względu na to, czy mamy do czynienia z właścicielami psów, czy też kotów, normą jest traktowanie czworonożnych przyjaciół niemal jak domowników. Nie ma w tym nic złego tak długo, jak długo nie zapomina się o tym, że zwierzęta mają nie tylko określone prawa, ale i pewne obowiązki. Jakich norma powinniśmy zatem przestrzegać, jeśli zależy nam na tym, aby zwierzęta domowe nie stanowiły problemu i nie generowały niepotrzebnego zamieszania?

Do największej liczby nieporozumień dochodzi wówczas, gdy mamy do czynienia z wizytami gości, warto więc pamiętać o tym, że zdecydowana większość z nich nie musi wcale z miejsca zachwycić się naszym psem, kotem albo fretką. Co więcej, bezpieczniej jest zakładać, że nie będziemy mieli wcale do czynienia z miłością od pierwszego wejrzenia. Oczywiście, w takim przypadku najlepszym rozwiązaniem jest skierowanie podopiecznego do drugiego pokoju. Jeśli wydaje się nam, że nie mamy serca, aby zdecydować się na taki krok, nie musimy tego robić, warto jednak zadać sobie pytanie o to, czy zapraszanie gości ma w takim wypadku sens. Nie oznacza to, że pies musi pozostawać w drugim pokoju przez cały czas. Nic nie stoi na przeszkodzie temu, aby zaprezentować go gościom i pokazać, jaki jest wyjątkowy.

Jeśli jednak dostrzegamy jakiekolwiek przejawy strachu lub niepokoju, nie starajmy się przekonywać gości, że nie mają one żadnego uzasadnienia. Przeciwnie, natychmiast wyprowadźmy zwierzę, żeby nie powiększać dyskomfortu, Unikanie bezpośredniego kontaktu gości i zwierząt ma swoje uzasadnienie również dlatego, że obie strony potrafią różnić się wówczas, gdy w grę wchodzą ich intencje i sposób podchodzenia do nich. Pies może pogryźć buty lub rozedrzeć rajstopy, a nienaturalne zachowanie gościa, który nie dopuszcza do wylewności, może uznać za atak na siebie. Jeszcze bardziej skomplikowane są relacje kotów i osób, które przychodzą do nas z wizytą. Alergia na kocią ślinę jest coraz bardziej powszechna, obecnie uważa się więc, że w dobrym tonie jest poinformować gości o tym, że w domu znajduje się kot. Jeśli w naszym otoczeniu znajduje się alergik, najrozsądniejszą decyzją będzie spotykać się z nim poza domem. Niewskazane jest też serwowanie zwierzęciu jedzenia w tym samym talerzu, co gościom nawet, jeśli pies lub kot rzeczywiście je nie przy, ale pod stołem. Świadomość, że z ich talerza jada Mruczek, może sprawdzić, że wielu osobom będzie co najmniej niezręcznie. Trudno się temu zresztą dziwić, mamy bowiem do czynienia z praktyką, która nie ma wiele wspólnego z higieną. Pamiętajmy też, że proponując komuś nocleg nie musimy skazywać go na spanie z psem w jednym łóżku.